sobota, 9 kwietnia 2011

Jan Zakapturzony

Jakiś czas temu wykonywałem portrety Znajomemu Znajomej.
Chodziło o upamiętnienie długich włosów, które miały iść na ścięcie...
Długie włosy, ciekawa szata (z Maroka o ile pamiętam) i trochę zabawy ze światłem.
Jedno z moich ulubionych zdjęć z sesji ze szczyptą postprodukcji :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz